Ludobójstwo w Rwandzie – książki, które warto przeczytać

Minęło 25 lat odkąd w małym, “kieszonkowym” państwie Afryki rozpętało się piekło. 6 kwietnia 1994 roku został zestrzelony samolot, którym podróżował prezydent Rwandy – Juvénal Habyarimana. Wszyscy na pokładzie zginęli (w tym prezydent Burundi – Cyprien Ntaryamira). Wywodzący się z grupy Hutu prezydent przez dwadzieścia lat swoich rządów prowadził systematyczną dyskryminację Tutsi. Dlatego to ich oskarżono o zamach na prezydenta. Wydarzenie to stało się sygnałem do masowych rzezi na ludzie Tutsi. Następnego dnia w Rwandzie rozpoczęło się ludobójstwo…

7 kwietnia 2019, dokładnie 25 lat od tego momentu, w Kigali rozpoczęto obchody upamiętniające to wydarzenie. Żałoba narodowa ma potrwać 100 dni, czyli dokładnie tyle, ile oficjalnie trwało ludobójstwo w Rwandzie. Zginęło wówczas co najmniej 800 000 ludzi1niektóre szacunki mówią nawet o 1 000 000., w większości przedstawicieli ludu Tutsi. Zginęli od maczet, młotów, dzid, pałek, narzędzi rolniczych, mniej liczni od kul. Zabijały bojówki Interahamwe oraz Impuzamugamb, ale przede wszystkim zwykli ludzie, sąsiedzi.

Jak mogło dojść do takiej eskalacji? Co się stało, że Hutu postanowili wymordować wszystkich Tutsi, choć łączył ich wspólny język i kultura? Czemu społeczność międzynarodowa tak długo nic nie robiła? Jakie działania Belgii czy Francji przyczyniły się do ludobójstwa? Jakie grzechy w sprawie sytuacji w Rwandzie ma na swoim sumieniu Kościół Katolicki? Jak żyje się w kraju obok kata, który wymordował całą Twoją rodzinę? Podsuwamy literaturę, która może pomóc odpowiedzieć na te pytania.

Warto sprawdzić także serial Black Earth Rising, który, choć opowiada o fikcyjną historię, jest dość mocno oparty na faktach. Więcej o serialu przeczytacie TUTAJ.

Historia

Joanna Bar, Rwanda, Wydawnictwo Trio, 2013

Książka z serii Historia państw świata XX i XXI wieku

Zarys XX-wiecznej historii Rwandy (Ruandy), której wyraźnie wyodrębnionymi etapami był okres kolonialny, lata I i II Republiki, wojna domowa lat 1990-1994 oraz powojenne lata odbudowy państwa, prowadzonej przez ekipę obecnego prezydenta, Paula Kagame.

Ta monografia jest zarazem próbą naukowej analizy XX-wiecznych przemian Rwandy, w pierwszym zaś rzędzie przebiegu procesów społeczno-politycznych, które doprowadziły u progu lat 60. do zaburzenia stabilnej dotąd konstrukcji państwowej i nieodwracalnych zmian w strukturze społeczeństwa. Najbardziej tragicznych ich skutkiem była trzydziestoletnia wojna domowa, której momentem kulminacyjnym był rok 1994 i próba całkowitej eksterminacji Tutsi.

Joanna Bar jest także autorką książki Po ludobójstwie: państwo i społeczeństwo w Rwandzie 1994-2012 o podnoszeniu się Rwandy po genocydzie.

Lech M. Nijakowski, Ludobójstwo. Historia i socjologia ludzkiej destrukcyjności, Wydawnictwo Iskry, 2018

Książka jest popularnonaukową analizą przypadków ludobójstw. Autor w bardzo czytelny sposób definiuje samo pojęcie poprzez ukazanie różnych typów ludobójstwa i masowych zbrodni, ich przyczyn i wpływów na społeczeństwa, odwołując się do różnych teorii nauk społecznych.

W książce tragiczne wydarzenia z 1994 roku są tylko jedną z wielu masakr. Jak się okazuje genocyd jest dla ludzkości zjawiskiem, jakkolwiek strasznie to brzmi, normalnym. Zjawiskiem powtarzającym się pomimo, a może właśnie z powodu, rozwoju cywilizacji2jak pisze Nijakowski „masakra jest dzieckiem cywilizacji”. Autor przygląda się ludobójstwu jako zjawisku społecznemu, dzięki czemu przybliża nas do zrozumienia w jaki sposób zwykli ludzie nagle przystępują do zabijania. Wreszcie wyjaśnia jakie kryteria muszą być spełnione, aby masowe mordy uznać za ludobójstwo, a kiedy należy je traktować jako czystkę etniczną. Dodatkową wartością książki jest przybliżenie postaci Rafała Lemkina i jego starań o wprowadzenie do prawa międzynarodowego konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa (to on jest autorem definicji ludobójstwa przyjętej przez ONZ).

Reportaż

Ryszard Kapuściński, Wykład o Ruandzie, (w) Heban, Czytelnik, 2018

Ryszard Kapuściński jako pierwszy spróbował wyjaśnić polskim czytelnikom genezę tragicznych wydarzeń w Rwandzie. Jego Wykład o Ruandzie pokrótce opowiada o tym jak trwające od połowy XX wieku wzajemne waśnie między Tutsi i Hutu owocowały pogromami i masakrami na mniejszą skalę. Dowiemy się z niego także o rządach prezydenta Habyarimany, który faworyzował nie tylko lud Hutu, ale i klan, z którego pochodził. Szczególnie jednak ciekawe jest porównanie przez Kapuścińskiego grup Tutsi i Hutu nie do plemion, lecz do kast.

Wojciech Tochman, Dzisiaj narysujemy śmierć, Wydawnictwo Literackie, 2018

Poprzednie wydanie z 2010 roku – Wydawnictwo Czarne

Wojciech Tochman wielokrotnie powracał do Rwandy, by zrozumieć, jak po tym, co się tam stało życie razem, w ciasnocie, jest w ogóle możliwe. Rozmawia z ocalałymi, z katami i świadkami. Dzisiaj narysujemy śmierć to przejmujące świadectwo tych spotkań, z którego nieuchronnie wyłania się pytanie: czy wszyscy jesteśmy ubrudzeni tamtą krwią?

Dzisiaj narysujemy śmierć to reporterska opowieść o tym, jakie konsekwencje niesie ludobójstwo nie tylko dla jego sprawców i ofiar, ale także dla nas – świadków. Tochman wikła czytelników w cierpienie swoich bohaterów, a każdy z nich jest ze swoją historią konkretny, pojedynczy, wyjątkowy. Autor nie daje gotowych odpowiedzi na pytania, które nam stawia: dlaczego mamy płakać za ludźmi zamordowanymi w dalekiej Rwandzie szesnaście lat temu? Dlaczego na nowo mamy uczestniczyć w ich śmierci? Uczestniczyć? W jakiej roli?

Jean Hatzfeld, Strategia antylop, przeł. Jacek Giszczak, Wydawnictwo Czarne, 2009

Strategia antylop została nagrodzona w 2010 roku Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki.

Strategia antylop jest trzecią z cyklu książek Jeana Hatzfelda poświęconych rwandyjskiej wojnie domowej. W dwóch pierwszych – Nagość życia. Opowieści z bagien Rwandy oraz Sezon maczet – autor udziela głosu odpowiednio ofiarom i ich zabójcom, odsłaniając przed czytelnikiem świat pełen niewyobrażalnego okrucieństwa oprawców, bólu, przerażenia i milczenia ocalałych.

Strategii antylop Hatzfeld wraca do Rwandy, by raz jeszcze porozmawiać z przedstawicielami obu stron, po tym jak część Hutu została wypuszczona z więzienia lub wróciła z wygnania w Kongu. Tutsi muszą na nowo przyjąć ich jako sąsiadów. Jak radzą sobie z pojednaniem? Czy możliwe jest prawdziwe przebaczenie? Skrajnie odmienne, a jednak zawsze zaskakujące odpowiedzi na te pytania sugerują, że działania polityczne oraz wysiłki społeczności międzynarodowej, by w sposób prawny usankcjonować powstałą w Rwandzie sytuację, nie idą we właściwym kierunku. Książka Hatzfelda to wstrząsający opis cierpienia pamięci, trwania w stoickiej nadziei oraz dowód na to, że procesu żałoby nie da się ani przyspieszyć, ani sztucznie zakończyć.

Hatzfeld wielokrotnie wracał do Rwandy i nadal to robi. W 2015 i 2017 pojawiły się jeszcze dwie jego książki na ten temat – Englebert z rwandyjskich wzgórz oraz Więzy krwi. Obie skupiają się na życiu po ludobójstwie, ta ostatnia opowiada o dzieciach katów i ocalonych.

Anjan Sundaram, Złe wieści. Ostatni niezależni dziennikarze w Rwandzie, przeł. Iga Noszczyk, Wydawnictwo Czarne 2016

O niebezpiecznym kierunku w jaki zmierza sytuacja w Rwandzie po ludobójstwie opowiada reportaż Złe wieści. Rwanda jest pupilkiem zachodniego świata i beneficjentem licznych programów pomocowych. Nazywana latarnią postępu, otrzymuje rocznie miliardy dolarów od zachodnich rządów. Jednak rzeczywistość kryjąca się za błyszczącą fasadą jest znacznie mniej kolorowa. Wszelkie krytyczne głosy są uciszane, a wolne media brutalnie tępione.

Kiedy Anjan Sundaram prowadził zajęcia dziennikarskie w Kigali, jego uczniowie byli prześladowani, więzieni, czasem nawet mordowani – chyba że zgodzili się przyjąć intratne propozycje władz i stać się narzędziem rządowej propagandy. Kilku zaledwie odważnych dziennikarzy wciąż walczyło, by utrzymać się powierzchni.

Złe wieści to portret kraju w wyjątkowo niebezpiecznym momencie jego historii, to książka o tym, jak ważna jest wolność słowa i jak przerażające mogą być konsekwencje, jeśli jej zabraknie. Przedstawione w reportażu wydarzenia miały miejsce w blisko dziesięć lat temu, jednak co do istoty sprawy, niewiele się zmieniło.

Dziś wszyscy Rwandyjczycy (współcześnie nie używa się określeń Tutsi czy Hutu) głosują na prezydenta kraju – Paula Kagame – rządzącego Rwandą nieprzerwanie od 2000 roku. W ostatnich wyborach z 2017 roku zdobył niespełna 99% głosów. Nie miał też konkurencji, gdyż jego kontrkandydaci zostali zdyskwalifikowani (lub przebywali w więzieniach). Dzięki referendum z 2015 roku potwierdzającemu zmianę konstytucji, Kagame może pozostać na urzędzie do 2034 roku. Wcześniej ograniczały go dwie kadencje.

Powieść

Scholastique Mukasonga, Maria Panna Nilu, przeł. Anna Biłos, Czwarta Strona, 2016

O nastrojach panujących dwadzieścia lat przed ludobójstwem w Rwandzie przeczytacie w uhonorowanej Nagrodą Renaudot powieści Scholastique Mukasonga, Maria Panna Nilu.

Rwanda, lata 70. XX wieku. W katolickim liceum im. Marii Panny Nilu, kształcącym żeńską elitę kraju, rozpoczyna się nowy rok szkolny. Większość uczennic należy do będącego u władzy plemienia Hutu. Veronica i Virginia, pochodzące z plemienia Tutsi. Muszą zmierzyć się z niechęcią i prześladowaniami ze strony swoich koleżanek, które nie dają im zapomnieć, że dyplom Tutsi, to nie to samo co dyplom Hutu.

Pozorny spokój szkolnego życia mąci coraz bardziej nasilająca się atmosfera wzajemnej wrogości, walki politycznej i spisków. Veronica i Virginia poznają strażnika legendy Tutsi, który twierdzi, że Tutsi pochodzą od egipskich faraonów i wplątuje dziewczęta w tajemnicze obrzędy w cieniu królowej z zamierzchłych czasów. Jej kości zakopane pod czerwonym kwiatem koralokrzewu strzegą pytony. Kiedy dojdzie do tragedii jedyna droga ucieczki będzie prowadziła w góry, gdzie mieszkają goryle, które kiedyś były ludźmi.

Polecamy przeczytać także wywiad z autorką w Dwutygodniku.

Gaël Faye, Tęsknota, przeł. Katarzyna Marczewska, W.A.B, 2017

Seria: Don Kichot i Sancho Pansa

Nie pozwólcie się zniechęcić tytułowi. W oryginale Petit pays, które po polsku można przełożyć na Mały kraj, jest określeniem jakim mieszkający we Francji Burundyjczycy nazywają Burundi. To literacki debiut znanego muzyka francuskiej sceny hip-hopowej.

Nominowana do najważniejszych nagród literackich we Francji szczera i poruszająca, inspirowana osobistymi doświadczeniami autora, historia chłopca, którego dzieciństwo zostało naznaczone ludobójstwem w Rwandzie i wojną domową w sąsiednim Burundi.

1992 rok. Dziesięcioletni Gabriel mieszka w Burundi ze swoim francuskim ojcem, rwandyjską matką i siostrzyczką Aną w przytulnej dzielnicy cudzoziemców. Większość czasu spędza z przyjaciółmi, miłymi łobuziakami. Jednak błogi czas dzieciństwa właśnie dobiegł końca. Gabriel obserwuje z niepokojem rozstanie rodziców, czuje zbliżającą się wojnę domową oraz tragedię Rwandy.

Lukas Bärfuss, Sto dni, przeł. Maria Skalska, Ha!art, 2010

Opowieść o stu dniach ludobójstwa w Rwandzie widzianych z punktu widzenia Europejczyka, pracownika organizacji humanitarnej. Akcja powieści dzieje się w kwietniu 1994 roku, kiedy na ulicach Kigali szaleje tłum. Główny bohater, David, zostaje w mieście i przez okres wojny domowej ukrywa się w swoim domu. Myśli o fiasku politycznego projektu, o Afryce i o ukochanej kobiecie, którą poznał w ogarniętym wojną kraju.

Powieść Lukasa Bärfussa opowiada o jednym z najciemniejszych rozdziałów w dziejach Afryki, o wydarzeniach, w które jesteśmy uwikłani bardziej, niż nam się wydaje. Historia moralnej pomyłki, która umożliwiła jedną z największych zbrodni stulecia. Historia miłości dwojga ludzi w czasie chaosu.

Komiks

Jean-Philippe Stassen, Deogratias. Opowieść o Rwandzie, przeł. Krzysztof Uliszewski, Egmont Polska, 2009

Komiks otrzymał Nagrodę im. René Goscinny’ego za najlepszy scenariusz komiksowy w 2000 roku.

Akcja opowieści rozgrywa się na przełomie 1994 i 1995 roku w Rwandzie (już po ludobójstwie). To historia Deogratiasa, młodego chłopca o udręczonej duszy, będącego uczestnikiem wydarzeń, które nigdy nie powinny przytrafić się żadnemu człowiekowi.

Współczująca narracja Stassena i jego piękne, ekspresyjne, literackie mistrzostwo pozwalają nam wyobrazić sobie coś niewyobrażalnego i to w sposób, który niewielu ludziom uda się zapomnieć. Deogratias Jeana Philippe’a Stassena to piękne, poruszające, a czasami wstrząsające studium człowieka przeżywającego piekło.

Świadkowie mówią

Révérien Rurangwa, Ocalony. Ludobójstwo w Rwandzie, przeł. Marlena Deckert, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, 2009

Powstało wiele świadectw napisanych przez ocalonych z ludobójstwa, to jedno z nich. Rurangwa: dorastałem w cudownym kraju, “kraju tysiąca wzgórz”, który – jak mawiał mój dziadek – ma “tyle samo problemów ile wzgórz”. Ja jednak żyłem beztrosko i zamiast problemów dostrzegałem jedynie wzgórza oraz ich piękno. Jednak kiedy wybuchła tragedia i utopiła nas wszystkich we krwi, otworzyłem szeroko oczy. Nie zapomnę nigdy czarnych źrenic, które widziałem w chwili, gdy ostrze maczety spadało na moją głowę. Spojrzenie tych źrenic wyryło się we mnie na zawsze. Nie potrafię znaleźć właściwych słów, aby jako osoba dorosła dokładnie opisać to, co wyczytały w nich oczy dziecka. Była to jakaś dziwna mieszanina zimnej determinacji i palącej nienawiści, szaleństwa i rozsądku, zaciekłości i otępienia. W tej jednej chwili odkryłem, że diabeł naprawdę istnieje i że właśnie spojrzałem mu prosto w oczy

Zauważa także, że “O ile jednak ludobójstwo narodu żydowskiego zyskało poczytne miejsce w uniwersalnej pamięci i pozostaje paradygmatem tragedii ludzkiej, o tyle ludobójstwo Tutsi wciąż jest zjawiskiem o podrzędnym znaczeniu, spychanym na margines i powszechnie mało znanym3s. 171”.

Romeo Dallaire, Shake Hands With the Devil. The Failure of Humanity in Rwanda, <br> Penguin Random House, 2004

Relacja z ludobójstwa dokonana przez człowieka, który kierował misją ONZ. Na jej podstawie powstał w 2005 roku film dokumentalny Shake Hands with the Devil: The Journey of Roméo Dallaire w reżyserii Petera Raymonta oraz film fabularny Podać rękę diabłu z 2007 roku w reżyserii Rogera Spottiswoode’a.

Kiedy Gen. Roméo Dallaire otrzymał wezwanie, aby służyć jako dowódca sił interwencji ONZ w Rwandzie w 1993 r. (UNAMIR), sądził, że udaje się na skromną i prostą misję pokojową. Trzynaście miesięcy później wrócił do domu z Afryki, załamany i rozczarowany, z myślami samobójczymi. W Shake Hands with the Devil zabiera czytelnika ze sobą w podróż powrotną do piekła Rwandy, odtwarzając wydarzenia, od których społeczność międzynarodowa odwróciła się plecami.

Jakie książki o ludobójstwie w Rwandzie polecacie?

Opisy książek na podstawie materiałów wydawców.

Jeśli znajdziesz błąd w tekście, daj nam znać! Po prostu zaznacz ten fragment tekstu i wciśnij Ctrl+Enter.

Spread the love