Vidiadhar Surajprasad Naipaul, 1932-2018

Umarł V.S. Naipaul

Jeden z tych pisarzy, których bym nie umieścił w dziesiątce najwybitniejszych, ale w trochę szerszym gronie najbardziej lubianych i szanowanych chyba już tak. Ma to coś wspólnego z tym, że kiedy otrzymał Nobla miałem lat naście i dopiero zaczynałem prawdziwe czytanie. A książki tego akurat noblisty okazały się dość łatwo dostępne nawet w dzielnicowej bibliotece, na co nie każdy laureat różnych nagród literackich mógł – teraz to już w ogóle – liczyć.

Wyjaśnienie tego akurat fenomenu jest dość proste. Naipaula, jako “egzotycznego” pisarza rozliczającego się z kolonializmem, w sporych nakładach wydawała Książka i Wiedza jeszcze w latach 70. poprzedniego stulecia. I tak jego coraz bardziej gorzkie książki w odległym europejskim kraju miały służyć nie tyle poznaniu świata, co ukazaniu moralnej wyższości obozu socjalistycznego nad kapitalistycznym. A nawet nie jestem pewien, na ile Naipaul był wtedy, prawie pół wieku temu, nadal lewicowy w swoim spojrzeniu na świat, to wszystko się pozacierało. Potomek hinduskich emigrantów, urodzony już na Trynidadzie, z kasty bramińskiej, czyli o wysokim statusie społecznym pośród pól trzciny cukrowej karaibskiej wysepki – od początku lat 50. mieszkający w Wielkiej Brytanii i mający swą bazę w Londynie, piszący o zmierzchu brytyjskiego imperium doczekał tytułu szlacheckiego, a po Noblu – jeśli dobrze pamiętam – opinii twórcy konserwatywnego i “dość tradycyjnego”.

Prawdziwym odkryciem była jego proza non fiction, sytuująca się gdzieś na styku eseju i reportażu, czasem z dość mocnym autobiograficznym tłem. Click To Tweet

Jakoś mi to jego pisanie podchodziło, czy to chodzi o wczesne bzdurki w rodzaju “Masażysty cudotwórcy”, czyli ciepło-ironiczny obraz rodzinnej społeczności, czy o 20 lat późniejszy “Zakręt rzeki”, powieść napisana już w tonacji serio i demaskująca klęskę dekolonizacji w “czarnej” Afryce. Dziś nie pamiętam oczywiście wiele, ale z tej drugiej powieści gdzieś jeszcze mogę mieć odnotowane cytaty, na którymś z dysków twardych albo na wypalonej płycie CD. Prawdziwym odkryciem była jednak jego proza non fiction, sytuująca się gdzieś na styku eseju i reportażu, czasem z dość mocnym autobiograficznym tłem. W latach 50. pisał drapieżnie o Karaibach, później o Afryce, Indiach, azjatyckim islamie. Nie straciły wiele na aktualności i obecnie są wydawane w serii reporterskiej Czarne.

V.S. Naipaul zmarł 11 sierpnia 2018 roku w swoim domu w Londynie. Za pięć dni skończyłby 86 lat.

Po polsku ukazało się wiele jego powieści oraz reportaży.

Beletrystyka:
The Mystic Masseur – Masażysta cudotwórca (1979, PrasZG)
The Suffrage of Elvira – Wybory w Elwirze (1977, Książka i Wiedza)
Miguel Street – Miguel Street (1974, Książka i Wiedza), Nasza ulica (2002, Noir sur Blanc)
A House for Mr Biswas – Dom pana Biswasa (2002, Noir sur Blanc)
The Mimic Men – Marionetki (1971, Książka i Wiedza)
The Loss of Eldorado – Utrata Eldorado (1972, Książka i Wiedza)
In a Free State – W wolnym kraju (1974, Książka i Wiedza)
Guerillas – Partyzanci (1980, Czytelnik)
A Bend in the River – Zakręt rzeki (1985, Czytelnik; 2002, Noir sur Blanc)
Finding the Centre – Rozjaśnić tło (2002, Noir sur Blanc)
Half a Life – Pół życia (2004, Noir sur Blanc)

Reportaże, eseje:
The Middle Passage: Impressions of Five Societies – British, French and Dutch in the West Indies and South America  – Podróż karaibska do pięciu społeczeństw kolonialnych (2005, Noir sur Blanc)
Finding the Centre – Rozjaśnić tło (2002, Noir sur Blanc)
India: A Million Mutinies Now – Indie: miliony zbuntowanych (2013, Czarne)
Beyond Belief: Islamic Excursions among the Converted Peoples – Poza wiarą. Islamskie peregrynacje do nawróconych narodów (2014, Czarne)
The Masque of Africa – Maska Afryki: odsłony afrykańskiej religijności (2015, Czarne)

Oceń ten wpis!