Zaproszenie na Literacki Sopot, czyli czytajmy autorki

Marzycielki, aktywistki, buntowniczki… tegoroczny program Literackiego Sopotu jest bardzo sfeminizowany i mocno zaangażowany społecznie. Uznałem to za doskonałą okazję, żeby sięgnąć po twórczość nieznanych mi wcześniej autorek, które w sierpniu pojawią się w Trójmieście. Piątka niezwykłych kobiet, których książki warto było przeczytać i które mam nadzieję poznać na festiwalu literackim.

Czwartek, 15 sierpnia 2019

fot. Amaal Said

Pierwszy dzień festiwalu rozpocznie się z przytupem od spotkania z Reni Eddo-Lodge. 30-letnia brytyjska dziennikarka i aktywistka społeczna zasłynęła pięć lat temu głośnym wpisem na swoim blogu. Tekst Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry błyskawicznie stał się internetowym wiralem i wywołał burzliwą dyskusję nad rasizmem w Wielkiej Brytanii. Jego kontynuacją była wydana dwa lata temu książka, którą dla polskiego czytelnika rok temu przygotowało Wydawnictwo Karakter (w tłumaczeniu Anny Sak). 

W swoim manifeście autorka przeplata sytuacje z własnego życia z nieznaną powszechnie czarną historią Zjednoczonego Królestwa. Poznajemy wszystkie jej mroczne momenty, w tym niewolnictwo, trwające jeszcze w XX wieku pogromy Afrobrytyjczyków czy segregację rasową. Eddo-Logde nie tylko mierzy się z przywilejami białych w Wielkiej Brytanii, ale nawet ukrytym rasizmem konsumentów popkultury. Czy pamiętacie jaką burzę w sieci wywołały informacje, że czarni aktorzy mają zagrać tak ważne postacie w brytyjskiej kulturze popularnej jak agent James Bond czy czarodziejka Harmionę Granger? Pisarka bezbłędnie unaocznia głęboko ukryte w nas samych rasistowskie fobie. 

Choć dla polskich czytelników kwestia rasowa może wydawać się obca, to lektura Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry pozwala wczuć się w codzienność osób o niebiałym kolorze skóry. Jeżeli po przeczytaniu eseju Eddo-Lodge będziecie odczuwać niedosyt, to polecam też prawie godzinny wywiad z autorką, jaki przeprowadziła aktorka i aktywista społeczna Emma Watson, znana z filmowej roli Harmiony Granger.

Piątek, 16 sierpnia 2019

fot. Prószyński i S-ka

W piątek na Literackim Sopocie czekam najbardziej na spotkanie z Ntailan Lolkoki, autorką książki Skrzydła dla motyla wydanej w Polsce przez wydawnictwo Prószyński i S-ka (w tłumaczeniu Bartosza Nowackiego). Już sama biografia pisarki fascynuje. Urodzona w Kenii Masajka wyemigrowała jako nastolatka do Europy, aby zacząć karierę modelki i aktorki. W swoim życiorysie miała też epizod, kiedy zaangażowała się politycznie i kandydowała do brytyjskiego parlamentu.

Od kilku lat życiowym celem Ntailan jest walka z procederem, którego ofiarą stała się jeszcze jako dziecko – kobiecym obrzezaniem. W Skrzydłach dla motyla opisuje jak to zdarzenie wpłynęło na jej życie i jak przez wiele lat próbowała zmierzyć się z tą traumą. Starała się zapomnieć, próbując zbliżyć się do Boga czy angażując się w społeczną aktywność. Muszę przyznać, że w porównaniu z podejmującym podobną tematykę Kwiatem pustyni Waris Dirie (która zresztą napisała wstęp do książki Lolkoki) Skrzydła dla motyla mają spore braki warsztatowe. Jednak lektura tej książki wciąga czytelnik, który mimowolnie towarzyszy autorce w wieloletnich cierpieniach i jej walce o odzyskanie własnej seksualności. Pomimo obaw, że spotkanie z autorką w Sopocie nie będzie należało do łatwych, i tak nie mogę się go doczekać. Warto posłuchać rozmowy z osobą, która potrafiła, pomimo zadanego w dzieciństwie bólu, znaleźć w sobie siłę, żeby przeciwstawić się wielowiekowemu uciemiężeniu kobiet.

Sobota, 17 sierpnia 2019

fot. Krzysztof Gackowski

Choć program tegorocznego festiwalu upływa pod znakiem “London is calling”, to w sobotnie popołudnie proponuję odwrotny kierunek i wizytę w Państwie Środka, dokąd zaprasza Lijia Zhang, autorka książki Socjalizm jest piękny. Wspomnienia robotnicy z czasów nowych Chin.

Książka Zhang to autobiografia kobiety, która z powodu swojego pochodzenia powinna całe życie spędzić przy taśmie produkcyjnej, ale dzięki silnej woli, potrafiła uwolnić się od narzuconej roli w społeczeństwie. Opisane w książce życie pracownicy fabryki przypomina historie znane z niedalekiej przeszłości w naszym kraju. Zaś młodzieńcze problemy rówieśników Lilji nasuwają wiele podobieństw do naszej młodości, szczególnie w kwestii rozdźwięku między konserwatywnymi rodzicami i buntującą się (nie tylko seksualnie) młodzieżą.

Jednak Socjalizm jest piękny to nie tylko dziennik zmian społeczno-ekonomicznych, jakie w latach 80. XX wieku przeszło to komunistyczne państwo. W książce nie zabrakło też wątków z najnowszej historii Chin, kiedy autorka angażowała się w protesty studenckie na placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie. Jeżeli, podobnie jak ja, nie jesteście obeznani ze współczesną chińską literaturą, a wasza wiedza o Państwie Środka jest mocno stereotypowa, to książka Zhang stanowi dobre zaproszenie do bliższego poznania tego świata i zmiany własnego postrzegania. 

Niedziela, 18 sierpnia 2019

fot. Jason Grow

O ile wspomniane wyżej pisarki fascynują własnymi życiorysami, to w przypadku czwartej autorki powodem zainteresowania są dwie bohaterki jej książki. Amerykańska pisarka i poetka Charlotte Gordon stworzyła monumentalną biografię dwóch niezwykłych kobiet: Mary Wollstonecraft i jej córki Mary Shelley. Matka była XVIII-wieczną filozofką i pisarką, a jej manifest – Wołanie o prawa kobiety – jest jednym z pierwszych i najgłośniejszych tekstów dotyczących równouprawnienia kobiet. To on sto lat później inspirował sufrażystki do walki. Z kolei córka zyskała międzynarodową sławę debiutancką powieścią Frankenstein, tym samym stając się prekursorką literatury fantastyczno-naukowej. 

Wydane w języku polskim przez Wydawnictwo Poznańskie (w tłumaczeniu Pauliny Surniak) Buntowniczki mogą przerazić swoim rozmiarem, bo wraz z przypisami liczą prawie 700 stron, mimo to przeplataną biografię obu kobiet przeczytałem jednym tchem. 

Historia Wollstonecraft to opowieść o wychowanej w duchu oświecenia intelektualistce, która buntuje się przeciwko otaczającej rzeczywistości i niezłomnie walczy o upodmiotowienie kobiety w angielskim społeczeństwie. Pomimo swojej (w domyśle: gorszej) płci staje się intelektualną partnerką dla najważniejszych myślicieli swoich czasów. Niektóre z jej decyzji szokują otoczenie, jak choćby moment przeprowadzenia się do Paryża po wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej. 

Na kartach swojej biografii autorka Wołania o prawa kobiet jest nie tylko wybitną filozofką, ale również kobietą spełniającą się seksualnie. Posługując się dzisiejszymi terminami można nazwać filozofkę celebrytką, bo o jej związkach z mężczyznami informowały ówczesne gazety. Wollstonecraft inspirowała wiele późniejszych intelektualistek, wśród nich inną ikonę feminizmu, urodzoną ponad sto lat później Viriginię Woolf, która chciała, żeby jej małżeństwo opierało się na równie partnerskich relacjach jak związek Wollstonecraft. Stąd też nieprzypadkowy tytuł niedzielnego spotkania z Charlotte Gordon na Literackim Sopocie – Od Mary Wollstonecraft do Virginii Woolf

O ile biografia matki fascynuje intelektualnie, o tyle życiorys jej córki przypomina bardziej biografie wyzwolonych seksualnie gwiazd rock’n’rolla. Czworokąt miłosny, jaki tworzyła Mary Shelley, jej przyrodnia siostra i dwójka najbardziej znanych przedstawicieli angielskiego romantyzmu – Byron i Shelley – fascynuje niczym dobry dramat obyczajowy. W cieniu tych miłosnych zawirowań pozostaje debiut literacki autorki, który, pod wieloma względami, stał się kamieniem milowym w nowożytnej literaturze. Warto będzie o tym porozmawiać pierwszego dnia Literackiego Sopotu na debacie Wokół Frankensteina Mary Shelley – współczesne odczytania mitu z udziałem trójki profesorów: Eileen Hunt Boting, Lisy Vargo i Grzegorza Nalepy.

Na zakończenie Literackiego Sopotu

fot. Andrea Zvadova

Nie byłbym sobą, gdybym nie polecił też autorki powieści graficznej. Piątą pisarką jest Isabel Greenberg, autorka Encyklopedii wczesnej Ziemi, która w Polsce ukazała się, nakładem Wydawnictwa Kultura Gniewu (w tłumaczeniu Łukasza Buchalskiego). Od momentu wydania komiks został obsypany licznymi nagrodami i spotkał się z zachwytem zarówno krytyków jak i czytelników. Encyklopedia… zawiera opowiedziane na nowo legendy z różnych cywilizacji o początkach świata. Szkatułkowa opowieść zachwyca swoją prostotą, choć nie brak jej wątków metafizycznych, o których trudno mi rozpisywać się bez zdradzania szczegółów fabuły. Spotkanie z autorką w niedzielny wieczór będzie dla mnie prawdziwym zwieńczeniem całego festiwalu. 

To tylko pięć z wielu autorek i autorów goszczących w tym roku na festiwalu, nie sposób wszystkich wymienić w jednym tekście. Wśród nich są pisarki, których twórczości jestem ciekaw, ale nie miałem jeszcze okazji jej poznać – Daisy Johnson, Sarah Perry, Katie Green. Nie mogę też nie wspomnieć polskich reportażystek, które znam i cenię, a które również będą gościć na festiwalu – Joanna Kuciel-Frydyryszak, Ilona Wiśniewska, Małgorzata Rejmer. Nie wymieniłem żadnego pana, na spotkanie z którym wybieram się w ramach Literackiego Sopotu, ale jeśli zacznę, to ten przydługi tekst nigdy się nie skończy. 

Krzysztof Jarząb, @Jarzabowo

Jeśli znajdziesz błąd w tekście, daj nam znać! Po prostu zaznacz ten fragment tekstu i wciśnij Ctrl+Enter.