Syberia czeskim okiem. „Stacja Tajga” i „Droga do Bugulmy”

Syberia rozległa, mroźna kraina, która stanowi ważny element literatury różnych narodów, zagościła także w literaturze naszych południowych sąsiadów. Dziś chciałbym opowiedzieć o dwóch książkach w których jest ona obecna – Stacji Tajga Petry Hůlovej i Drodze do Bugulmy Jáchyma Topola.

Duch powieści jest duchem złożoności. Każda powieść mówi czytelnikowi: „rzeczy są bardziej złożone niż myślisz”

 Milan Kundera Sztuka powieści

Stacja tajga to wielowątkowa opowieść, której główną osią jest wyprawa duńskiego przedsiębiorcy i podróżnika – amatora Hablunda Dorana na Syberię, a dokładniej – na jej głęboką prowincję. W założeniu, Hablund miał badać życie codzienne i wierzenia syberyjskich plemion. Trafia w 1948 roku do niewielkiej wioski Charyń, która wraz okolicą została przemielona przez prawie 20 lat bolszewickich rządów, gdzie z dawnych plemiennych społeczności prawie nic już nie zostało. Napływ ludności z europejskiej części ZSRR i próby podporządkowania miejscowych sowieckim obyczajom spowodowały zniszczenie tradycyjnego modelu życia Sybiraków, toteż Hablund swe badania prowadzi w miejscu podwójnie dla siebie niezrozumiałym. Z jednej strony mamy realia powojennego Związku Radzieckiego, z drugiej – ciągle tlący się zadawniony konflikt między napływowymi, czyli Charyniakami, a miejscowymi zwanymi pogardliwie buraczarzami.

Hablundowi nie udaje się zrealizować żadnego ze swoich założeń badawczych, a co gorsza nie może nawet obserwować rozgrywających się na co dzień wydarzeń, gdyż miejscowi traktując go jak półwięźnia pokazują tylko tyle, ile sami zechcą. Z czasem Hablund wrasta w lokalną społeczność i godzi się z myślą, że nie ma już powrotu do dawnego kopenhaskiego życia. Wtedy nadchodzi najstraszniejsza dla Charynia i okolic zima 1949 roku, a Syberia pokazuje całą swoją groźną moc.

Choć nasz podróżnik jest główną postacią książki Hůlovej, mamy też kilkoro bohaterów bez których opowieść nie była by pełna, gdyż każdy z nich opowiadając o Hablundzie ze swojej perspektywy niejako domyka powieść. Jest Mariene, żona głównego bohatera pozostawiona w Kopenhadze, początkowo cierpliwie czekająca na powrót męża. Jest Erske – student po pięćdziesięciu latach wyruszający śladami Hablunda i który stara się rozwikłać zagadkowe losy podróżnika. W końcu są potomkowie bezpośrednich świadków zdarzeń z 1949 roku, próbujący z fragmentów wiadomości poskładać przeszłość. To dzięki nim poznajemy w całości syberyjskie doświadczenia Hablunda.

Czytając powieść Hůlovej nasuwa się wiele pytań, choćby o zasadność ingerowania w życie małych społeczności, o relacje na styku różnych kultur, oraz o to, czy można porzucić wszystkich i tak po prostu o nich zapomnieć wybierając nowe życie. Przekonajcie się sami i zwróćcie uwagę na zakończenie powieści, które,  zdaje się być ukłonem autorki w stronę Franza Kafki.

(…) Literatura jest swoistą zbiorową intuicją i zajmuje się zjawiskami, zanim jeszcze zajmą się nimi naukowcy czy politycy. Dla mnie to jedno z najlepszych narzędzi do badania i rozumienia świata.

Olga Tokarczuk, Newsweek nr 18-19/2018

Druga z książek, Droga do Bugulmy Jáchyma Topola, to sztuka teatralna napisana w 2005 roku (wydana w Polsce w 2006). Że książka będzie przewrotna, możemy domyślić się już po tytule. Bugulma jest w literaturze czeskiej związana z postacią Jaroslava Haška, który sam o sobie pisał, iż był radzieckim komendantem miasta Bugulmy. Miasto istnieje naprawdę, można w nim znaleźć muzeum Haška, tyle że pisarz nigdy jego takim komendantem nie był.

Drodze do Bugulmy Topol puścił wodze fantazji „prorokując” jaki los czeka Europę. Wizja jest niewesoła: Stary Kontynent leży w gruzach, zniszczony przez terrorystów. Wśród tego chaosu spotykamy głównych bohaterów sztuki, bezrobotnego praskiego kata Emana, jego syna narkomana Jenika oraz umierającego dziadka. Cała trójka wędruje po Syberii zwanej w książce Symberią w poszukiwaniu miasta Bugulmy, która nie została jeszcze opanowana przez terrorystów.

W tym samym czasie Karla, żona kata Emana i Lekarka – chirurg plastyczna z Niemiec przebywają w niewoli u Symbiraków, którzy zmuszają je do preparowania zwłok. Symbiracy wierzą, że zbliża się koniec świata i na przybycie boga wszyscy muszą być gotowi, stąd pilna konieczność przygotowania na to zmarłych, których ciała Symbiracy odnajdują w najbliższej okolicy.

Bohaterów poznajemy lepiej przy rozmowach, jakie miedzy sobą prowadzą – Eman przeklina upadek komunizmu, Havla, NATO i Unię Europejską. Lekarka włączenie Europy Wschodniej do NATO i Unii Europejskiej, przyjmowanie emigrantów z państw arabskich i zbytnie angażowanie się  europejskich mężczyzn w pracę dla korporacji. Karla, Jenik oraz dziadek głównie wspominają i tęsknią za swoim życiem sprzed wojny.

Pod koniec książki wszyscy (no prawie wszyscy, bo stan dziadka jest dyskusyjny) spotykają się w obozie w którym więzione są Karla i Lekarka. Pojawia się też Jerochimowa, komendantka stalinowskiego łagru i kochanka dziadka z młodości, która przez lata zahibernowana w lodach Syberii wybudziła się wraz z ociepleniem klimatu. Po naradzie wszyscy, z małym zaskakującym wyjątkiem, decydują się na opuszczenie obozu i wyruszenie do Bugulmy.

Czytając miałem wrażenie, że Topol już w 2005 roku, w swoim oglądzie świata i w swoim literackim wizjonerstwie postawił pytania, które dziś nas trapią i z pewnością pozostaną nierozstrzygnięte. Kwestie globalnego ocieplenia, współpracy w ramach NATO i UE, kryzys uchodźczy, konsumpcjonizm, kanony współczesnego piękna, sieroty po komunizmie, kwestia równouprawnienia kobiet – to wszystko odnajdziecie w tej niewielkiej (84 strony) książeczce. I żadnej prostej odpowiedzi. Sami musicie sobie odpowiedzieć.

Claudio Margis w „Dunaju” pisał Prawdziwa literatura to nie ta, która schlebia czytelnikowi, utwierdzając go w jego przesądach i przekonaniach, ale ta która atakuje go i wprawia w zakłopotanie, zmuszając do rewizji jego pewników i jego stosunku do świata. I te dwie książki takie właśnie są.

Marcin Grzywacz, @grzywacz_marcin

Petra Hůlová, Stacja Tajga, przeł. Piotr Godlewski, Wydawnictwo W.A.B. 2011

Jáchym Topol, Droga do Bugulmy, przeł. Leszek Engelking, Wydawnictwo Czarne 2016

Spread the love