Najlepsze filmy 2018 roku

Członkowie społeczności readlist.pl dobrze wiedzą, że nie ma większej przyjemności, jak zasiąść do lektury dobrej książki. Niemniej jednak warto czasem zajrzeć również w inne rejony kultury, np. do kina – wiadomo przecież nie od dziś, że film miewa wiele wspólnego z literaturą. Oto małe podsumowanie roku 2018 w polskich kinach, a on nie tylko Klerem stoi. Był to rok wyjątkowo dobry, obfitujący w znakomite filmy. Poniżej tylko niewielki wybór najciekawszych tytułów, przygotowany specjalnie dla miłośników książek.

Film jak Wielka Literatura

Roma, reż. Alfonso Cuarón

Jednym z najlepszych filmów roku okazał się tytuł wyprodukowany dla platformy Netflix. Paradoksalnie to obraz wyjątkowo kinowy, przeznaczony na wielki, panoramiczny ekran – choć jest to w sumie dosyć kameralna, rodzinna opowieść o feministycznym zabarwieniu. Jak w wielkiej literaturze nie tylko fabuła tu się liczy. Nie mniej dzieje się w języku – tym razem w języku wizualnym filmu. Oglądanie Romy przypomina wręcz czytanie: wzrok błądzi po całej powierzchni ekranu, wypatrując znaczących szczegółów, dostrzegając subtelne powiązania różnych drobnych elementów, które w całości filmu tworzą misterną konstrukcję, zbudowaną na przeplatających się wątkach opowieści. Niezapomniane przeżycie.

Najlepsza adaptacja książki

Genialna przyjaciółka, reż. Saverio Costanzo

Miłośnikom książek nie trzeba chyba przedstawiać Eleny Ferrante, jednej z najpoczytniejszych autorek ostatnich lat. To było tylko kwestią czasu, by za jej powieści zabrali się filmowcy. Najsłynniejszym dokonaniem włoskiej pisarki jest tzw. “Cykl Neapolitański”, czyli rozpisana na cztery tomy historia przyjaźni dwóch kobiet. Jedyną słuszną decyzją była w tym wypadku adaptacja filmowa w formie serialu telewizyjnego. Podjęły się tego telewizje RAI i HBO. Sama Ferrante wybrała reżysera i miała pieczę nad produkcją, współpracując również przy pisaniu scenariusza. Powstała adaptacja idealna – nie gorsza od pierwowzoru literackiego, wierna i literze, i duchowi powieści, a nawet ułatwiająca lekturę. Jak bowiem krążą słuchy, mnóstwo widzów serialu, po zakończeniu pierwszej serii sięgnęło do książek – albo po raz pierwszy, albo powtórnie. Wymarzone współdziałanie świata literatury i filmu.

Najlepsza nie-adaptacja książki

Człowiek, który zabił Don Kichota, reż. Terry Gilliam

Terry Gilliam, wizjoner i żyjąca legenda kina, przez ponad 25 lat zmagał się z tym, by swoją ulubioną książkę przenieść na ekran (czego świadectwem chociażby film dokumentalny Zagubiony w La Manchy z 2002 r.). Ostateczny efekt jego wysiłków to zadziwiająca reinterpretacja ponadczasowej książki Cervantesa, która wykorzystując wątki powieści próbuje dotrzymać kroku rozmachowi i nieposkromionej fantazji pierwowzoru. I chociaż niejednokrotnie dostaje zadyszki, plącze się i upada, pozostaje niezapomnianym przeżyciem filmowym – zwłaszcza dla tych wszystkich, którzy kochają wszelkiego rodzaju opowieści.

Najlepszy film “na motywach”

Płomienie, reż. Lee Chang-dong

Piękny, niejednoznaczny film wybitnego koreańskiego twórcy został oparty na motywach opowiadania Spalenie stodoły Harukiego Murakamiego z tomu Zniknięcie słonia. Stało się ono nieledwie inspiracją dla reżysera, który opowiedział nieco inną historię, czerpiąc również z twórczości Williama Faulknera. Ten długo oklaskiwany na festiwalu w Cannes film jest więc gratką nie tylko dla kinomanów, ale i dla wielbicieli literatury. Płomienie dopiero wchodzą na ekrany naszych kin – jeśli się pospieszycie, macie jeszcze okazję je obejrzeć.

Film, który najbardziej zachęcił do sięgnięcia po literacki pierwowzór

Tamte dni, tamte noce, reż. Luca Guadagnino

Niezwykle sugestywnie i zmysłowo zrealizowana historia pewnego zauroczenia i romansu, która potrafi tak poruszyć i oczarować widza, że trudno nie sięgnąć po seansie po powieść André Acimana, której film jest adaptacją – zwłaszcza, że książka zawiera sporo wydarzeń nieuwzględnionych w filmie. Jest to jeden z tych niewielu przypadków, gdy chyba rzeczywiście lepiej sięgnąć po książkę już po obejrzeniu filmowej wersji i zatopić się w tej niezapomnianej scenerii raz jeszcze. A Elio i Oliver już na zawsze będą mieć twarze i ciała Timothéego Chalameta i Armiego Hammera.

Film, który odkurzył dawno zapomnianą książkę

Zama, reż. Lucrecia Martel

W okresie boomu na literaturę iberoamerykańską w Polsce w latach 60. i 70., w słynnej “kolorowej serii” Wydawnictwa Literackiego wydano również powieść argentyńskiego pisarza Antonia di Benedetto o enigmatycznym tytule Zama, w tłumaczeniu niezmordowanej Zofii Chądzyńskiej. Podejrzewam, że nawet najbardziej zagorzali fani powieści z Ameryki Południowej nie bardzo już kojarzyli ten tytuł. Przypomniała nam o nim świetna argentyńska reżyserka – Lucrecia Martel, która postanowiła przenieść powieść na ekran. Powstał naprawdę niezwykły film, który ma wszelkie predyspozycje do tego, by tak szybko nie umknąć nam z pamięci. A przy okazji przypomniał nam o tej książce. Ja już zdobyłem egzemplarz i będzie to jedna z moich lektur na 2019 rok.

Najlepszy film o pisarzu

Dowłatow, reż. Aleksiej German Jr.

Siergiej Dowłatow jest pisarzem stosunkowo mało znanym w naszym kraju, kojarzonym głównie z Josifem Brodskim, którego był przyjacielem. Jego twórczość wydana została po polsku dopiero w latach 90., już po śmierci autora. Tym bardziej warto zapoznać się z jego postacią, do czego dobrym wstępem będzie te, z pietyzmem zrealizowany film. Staje się on nie tylko portretem kultowego w Rosji pisarza, ale również opowieścią o tym jak system próbuje niszczyć indywidualność, artystę, człowieka. Niby znamy tego typu historie, ale film i tak potrafi niespodziewanie poruszyć, stosując przy tym skromne środki wyrazu, dalekie od szantażu emocjonalnego.

Najlepiej napisany film

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri, reż. Martin McDonagh

Reżyserem i scenarzystą tego filmu jest irlandzki dramatopisarz, nic więc dziwnego, że wie jak powinno się pisać świetne dialogi. Mało który film może równać się z Billboardami pod tym względem. To słowa niosą ten film, podawane przez znakomitych aktorów i aktorki, z wybitną Frances McDormand na czele (za tę rolę zdobyła najważniejsze nagrody roku).

Film-tekst

Wieża. Jasny dzień, reż. Jagoda Szelc
Zimowi bracia, reż. Hlynur Pálmason

Dwa absolutnie wyjątkowe tytuły. Filmy-zagadki, rebusy słowno-wizualne. Każdy z nich ma swój własny, wyjątkowy język. Niezrozumiałe są tylko z pozoru, przy pierwszej, powierzchownej lekturze. W rzeczywistości wszystko jest tu na swoim miejscu i da się odczytać w sposób logiczny i konsekwentny – i wcale nie przeszkadza, że na kilka różnych sposobów.

Film z książkami w roli głównej

Księgarnia z marzeniami, reż. Isabel Coixet

Prawdopodobnie to najsłabszy film w tym zestawieniu, nie mogło go tu jednak zabraknąć. Nie było w tym roku w kinach filmu bardziej “książkowego”. W rolach głównych występują tu bowiem: księgarnia, zapalona czytelniczka, pisarka, bibliofil i jedna powieść przeklęta (Lolita Nabokova). Kino dosyć lekkie i przyjemne, acz nieco schematyczne. Dla miłośników książek powinien to być jednak dosyć smakowity kąsek.

Film jak dobra powieść

Fokstrot, reż. Samuel Maoz
Niemiłość, reż. Andriej Zwiagincew
Nić widmo, reż. Paul Thomas Anderson

Każdy z tych trzech tytułów to kino złożone, ze skomplikowanymi postaciami, a przede wszystkim opowiadające zajmujące historie i mające coś ważnego do przekazania. Jak dobra powieść.

Film jak zbiór opowiadań

Ballada o Busterze Scruggsie, reż. Ethan i Joel Coen

W naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć filmu, który rozpoczyna się i kończy ujęciem otwieranej i zamykanej książki. Sześć krótkich historii, różnych w tonie i nastroju, a jednak spójnych gatunkowo i tematycznie. Można odczytywać jako wypowiedź na temat westernu i różnych wizji Dzikiego Zachodu albo jako próbę ukazania różnych postaw wobec… śmierci. Przepyszna lektura – trochę niesprawiedliwie zlekceważona przez widzów, krytyków i dystrybutorów (produkcja Netflixa).

Film jak powieść postmodernistyczna

Tajemnice Silver Lake, reż. David Robert Mitchell

Znacie Thomasa Pynchona, Davida Fostera Wallace’a, George’a Saundersa? Lubicie ich prozę? A może bliżej wam do świata gier komputerowych, filmów, komiksów, muzyki, telewizji? To film dla was. Przednia zabawa i trochę konstatacji na temat naszego świata popkultury i sposobów interpretacji rzeczywistości.

Film jak dobra książka non-fiction

Twarze, plaże, reż. Agnès Varda

Agnès Varda to żywa legenda kina. Stosunkowo długo czekała na pełne uznanie, ale nie zgorzkniała, tylko całe lata konsekwentnie kręciła filmy fabularne, dokumentalne i krótkometrażowe. Zawsze przepełnione głębokim humanizmem i empatią wobec bohaterów. Nie inaczej jest w tym dokumencie, który jest swoistym kinem drogi ze sztuką w roli głównej. Piękny i wzruszający obraz.

Film jak znakomity komiks

Spider-Man Uniwersum, reż. Bob Persichetti, Peter Ramsey, Rodney Rotham

Pełen szalonych pomysłów ożywiony komiks, gdzie zapierająca dech w piersiach, bardzo różnorodna animacja jest istotnym elementem przedstawionego świata – a raczej uniwersum. Przednia zabawa z mnóstwem nawiązań do komiksów, filmów, seriali i gier komputerowych.

Film jak pop-up book

Wyspa psów, reż. Wes Anderson

Wes Anderson nawet swoje aktorskie filmy kręci w ten sposób, jakby były animacjami (Kochankowie z księżyca, Grand Budapest Hotel), nic więc dziwnego, że w świecie filmu animowanego czuje się jak ryba w wodzie. Wyspa psów to pełna werwy, humoru i emocji opowieść – nie tylko dla miłośników czworonogów i kultury japońskiej.

Film jak tomik poezji

Dusza i ciało, reż. Ildikó Enyedi

Najlepszy film w karierze uznanej węgierskiej reżyserki. Komedia romantyczna, która dzieje się w rzeźni? A jakże! I jeszcze kino posthumanistyczne w dodatku! Historia zakochania dwójki wyjątkowych bohaterów to film pełen poezji i niepowtarzalnego klimatu.

Film jak piękna baśń

Kształt wody, reż. Guillermo del Toro

Nagrodzona Oscarem dla najlepszego filmu roku historia romansu niemej dziewczyny i morskiego potwora wzbudziła sporo kontrowersji i nie wszystkim widzom przypadła do gustu. Jest to jednak zachwycająca wizualnie baśń dla dorosłych. I jak to w baśniach bywa, nawet pewna schematyczność niespecjalnie przeszkadza. Znacie? To posłuchajcie!

Film jak dramat sceniczny

Party, reż. Sally Potter
Źle się dzieje w El Royale, reż. Drew Goddard

Dwa zupełnie różne filmy, za to oba w znakomitej obsadzie, nakręcone z teatralnym sznytem, dziejące się w jednym miejscu oraz oparte na słowie i wartkiej, pełnej zwrotów i zaskoczeń fabule. Każdy z nich to dramat i komedia omyłek w jednym.

Film jak traktat filozoficzny

The Image Book, reż. Jean-Luc Godard

Film tylko dla zwolenników kina eksperymentalnego i artystycznego (przez duże A). Afabularny, wizualny esej jednego z najważniejszych autorów kina o powinowactwie obrazów oraz ich roli w rozumieniu i kształtowaniu rzeczywistości. Niezapomniane kinowe przeżycie.

Film jak powieść dla młodzieży, którą z przyjemnością czytają starsi

Lady Bird, reż. Greta Gerwig

Inteligentna, zabawna i ciepła opowieść o dorastającej dziewczynie i jej skomplikowanych relacjach z matką i otoczeniem. Wszystko, co najlepsze w tradycji amerykańskiego kina niezależnego.

Film jak ulubiona książka z dzieciństwa

Paddington 2, reż. Paul King

Misia Paddingtona nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi literatury dziecięcej. Seria książek Michaela Bonda należy już do żelaznej klasyki dziecięcej. Druga odsłona filmowej adaptacji jest chyba jeszcze bardziej udana niż pierwsza. Tym razem mamy okazję trochę pozwiedzać Londyn, a nawet trafić wraz z misiem do więzienia. Ogromna frajda dla całej rodziny!

Filmy z hasztagiem #czytamyautorki i #metoo

Assassination Nation, reż. Sam Levinson
Dziedziczki, reż. Marcelo Martinessi
Dzikie róże, reż. Anna Jadowska
Holiday, reż. Isabella Eklöf
Piękna i bestie, reż. Khaled Walid Barsaoui, Kaouther Ben Hania
Sofia, reż. Meryem Benm’Barek-Aloïsi
Tully, reż. Jason Reitman
Wdowy, reż. Steve McQueen
Zemsta, reż. Coralie Fargeat
Żona, reż. Björn Runge

Rok 2018 był znakomity również dla reżyserek oraz kina kobiecego i feministycznego. Dość powiedzieć, że w tym naszym zestawieniu najciekawszych filmów roku jest nadzwyczaj dużo tytułów wyreżyserowanych przez kobiety oraz tych, które mówią o losie kobiet na wielu różnych poziomach. Do Romy, Genialnej przyjaciółki, Lady Bird czy Trzech billboardów… trzeba jeszcze dorzucić powyższe tytuły. Niezwykle różnorodne kino (od filmów akcji, przez kino społeczne po kameralne dramaty), które zwraca uwagę na problemy kobiet lub próbuje opowiedzieć o ich sytuacji w świecie mężczyzn. Filmy i seriale pełne mocnych, ciekawych bohaterek pojawiają się od lat, ale teraz mamy ich coraz więcej. Miejmy nadzieję, że to nie przelotna moda, ale początek pewnego stałego trendu.

I mniej książkowo:

Największy polski sukces

Zimna wojna, reż. Paweł Pawlikowski

Mistrzowsko zrealizowana historia trudnej miłości, która staje się opowieścią nie tylko o relacjach dwojga ludzi, ale i o skomplikowanej miłości do własnego kraju. A to i tak tylko pierwsze, najbardziej widoczne warstwy tego dzieła. Chłodny i fragmentaryczny sposób opowiadania może nie każdemu przypadnie do gustu, ale przynajmniej od strony wizualnej każdy powinien być oczarowany. Wielki sukces polskiego kina w świecie.

Najlepszy film, który nie trafił do polskiej dystrybucji

Siedzący słoń, reż. Hu Bo

Jeśli czterogodzinny, niesamowicie pesymistyczny i przygnębiający chiński film otrzymuje nagrodę publiczności na ważnym polskim festiwalu (Nowe Horyzonty), to wiedzcie, że coś jest na rzeczy. Jedyny pełnometrażowy film reżysera, który po jego zrealizowaniu popełnił samobójstwo, chwalony przez największych światowych twórców, z Bélą Tarrem na czele. Miejmy nadzieję, że kiedyś będzie można go jeszcze gdzieś w naszym kraju obejrzeć – naprawdę warto!

Najbardziej wyczekiwany film roku

Suspiria, reż. Luca Guadagnino

Rok 2018 zapisze się również jako ten, który dał nam mnóstwo znakomitych, ambitnych horrorów, określanych już przez wielu mianem posthorrorów (taki modny obecnie przedrostek). Wśród nich jest również nowa, zupełnie inna wersja kultowego horroru Dario Argento z 1977 r. Chyba żaden film w tym roku nie rozbudził tylu obaw i nadziei. Każde kolejne doniesienie z planu, fotografia i zwiastun wzbudzały poruszenie w świecie kinomanów. Ostatecznie odważny film Guadagnino nie wszystkim przypadł do gustu, ale jest zdecydowanie jedną z najważniejszych i najciekawszych produkcji tego roku.

Najlepszy film nie uwzględniony w powyższym zestawieniu

Climax, reż. Gaspar Noé

Psychodeliczna impreza na kwasie. Taniec, seks, przemoc i używki – ze specjalną sangrią na czele. Film-doświadczenie, przeżycie jedyne w swoim rodzaju. Niektórzy mają ochotę wyjść z kina, a inni oglądają po wielokroć. Jedni po prostu dobrze się bawią, inni doszukują się głębszych sensów. Seans dla odważnych.

#StosikiSzczęścia czyli inne tytuły 2018 roku warte uwagi:

Anihilacja, Atak paniki, Avengers: Wojna bez granic, Bohemian Rhapsody, BlacKkKlansman, Bliskość, Czarna Pantera, Disaster Artist, Dogman, Dzicy chłopcy, Fuga, Good Time, Hereditary: Dziedzictwo, I tak cię kocham, Jestem najlepsza: Ja, Tonya, Jeździec, Krzysiu gdzie jesteś?, Książę i dybuk, Lato 1993, Listopad, McQueen, Mission: Impossible – Fallout, Nigdy cię tu nie było, Over the Limit, Pierwszy człowiek, Pod ciemnymi gwiazdami, Sauvage, Słodki kraj, Sorry Angel, Utoya 22 lipca, W czterech ścianach życia, Western, Wilczy dom, Życie prywatne i wiele innych!

Najlepsze filmy, których nie można przegapić w nadchodzących miesiącach:

Oto kilka tytułów, które można już było zobaczyć w naszych kinach w tym roku na pokazach przedpremierowych, m.in. na różnych festiwalach i przeglądach, a które oficjalną polską premierę mają przed sobą. Wkrótce będzie je można obejrzeć w kinach. Nie przegapcie!

Green Book, reż. Peter Farrelly
Tzw. seans dla wszystkich. Pełne humoru kino drogi o przezwyciężaniu swoich uprzedzeń w świecie pełnym rasizmu i nienawiści.

Kafarnaum, reż. Nadine Labaki
Tzw. seans z chusteczką. Mocno poruszająca opowieść o dzieciach ulicy.

Mój piękny syn, reż. Felix Van Groeningen
Tzw. seans dydaktyczny. Historia pogrążania się w nałogu opowiedziana z perspektywy ojca.

Shoplifters, reż. Hirokazu Koreeda
Tzw. seans z Palmą (Złotą!). Historia pewnej ubogiej rodziny. Szlachetne, subtelne kino obyczajowe.

Szczęśliwy Lazzaro, reż. Alice Rohrwacher
Tzw. seans z misją. Baśń, kino społeczne i religijne w jednym. Oryginalna, bardzo aktualna, a zarazem uniwersalna opowieść.

Snoopy, @SnoopyMuminek 

Autor zestawienia jest wieloletnim użytkownikiem twitterowych hasztagów powiązanych z readlist.pl (#readlist2016pl, #readlist2017pl, #readlist2018pl i #readlist2019pl) oraz #StosikiSzczęścia i #CzytamyAutorki. Współpracuje również z portalem filmowym Pełna Sala, gdzie możecie znaleźć recenzje większości powyższych filmów. W 2018 r. był w kinie 185 razy.

Jeśli znajdziesz błąd w tekście, daj nam znać! Po prostu zaznacz ten fragment tekstu i wciśnij Ctrl+Enter.

Spread the love