Od redakcji

Zaczęło się. Zawiał północy wiatr. Czas przyzwyczaić się do mrozu, zlodowaciałych chodników, opadów mokrej brei, jedynie przy odrobinie szczęścia przypominającej śnieg, do czapek, rękawiczek, szalików… Czas przygotować się na długie, chłodne wieczory. Spróbujcie z nami – zapraszamy w mroźne rejony świata.

W naszej podróży wyruszymy w północne kraje. Trafimy na koło podbiegunowe, ale i do najbardziej na zachód wysuniętych krańców Europy. Będziemy tam, gdzie mróz szczypie w policzki, tam gdzie na długie miesiące zapada noc polarna, ale i tam, gdzie bywa po prostu deszczowo przez sporą część roku. Chcemy by ta wyprawa zainspirowała Was do literackich poszukiwań, zerwania z terrorem nowości i rozpoczęcia eksploracji mniej znanych terenów – czytelniczych. Usiądźcie wygodnie i wyruszcie z nami. Czytaj więcej>

Autor zdjęć: Nikodem Pankowiak

Dwa spojrzenia na kryminały

Ze śmier­tel­ne­go zim­na. O pi­sa­rzach kry­mi­nal­nych z kra­jów nor­dyc­kich

Na początku była ciemność. Mróz. Nie Remigiusz, ten taki za oknem. Trolle i noc polarna. Ikea i państwo opiekuńcze. Gunde Svan i Björn Borg. Wojenna neutralność i nagie Szwedki na plażach całej Europy. Wtedy nadszedł Kurt Wallander.

Tak zaczynałaby się apokryficzna opowieść o renesansie europejskiego kryminału.

Czytaj więcej>

Skandynawski kryminał od A do Z. Osobiste spojrzenie na Nordic Noir

Po książkach, które wrzucam na readlistę, nie tylko w 2018 roku, nietrudno się zorientować, że lubię powieść kryminalną. Poproszona o zestawienie skandynawskich kryminałów, przedstawiam całkowicie subiektywną listę tego, co mnie w nich pociąga, przy czym nie napiszę ani słowa na temat tych, których nie czytałam.

Czytaj więcej>

Szwecja

Edukacja seksualna po skandynawsku. Trzy książki o seksie

Czy warto czytać o dojrzewaniu i seksie? A czemu nie? Szczególnie jeśli na rynku wydawniczym pojawiają się bardzo ciekawe pozycje książkowe. Nie tak dawno postanowiłam trochę się podszkolić w kwestii wychowania seksualnego i sięgnęłam po trzy pozycje skandynawskich autorów: „Wielką Księgę Cipek” Dana Hojera i Gunilli Kvarnstrom; „Tak, mam okres, a co?”Clary Henry oraz „Radości z kobiecości” Niny Brochmann i Ellen Stokken Dahl. Kolejność ich przytoczenia nie była przypadkowa.

Czytaj więcej>

Archeologia uczuć. Proza Agnety Pleijel

Prawda jest taka, że zawsze się spóźniam. To, że fizycznie zbyt późno docieram na wydarzenia towarzyskie, albo przekładam 10 razy ostateczny termin oddania czegoś tam to, w zasadzie, całkiem niegroźne przejawy przebywania poza czasem. Znacznie bardziej dotkliwe są kulturalne poślizgi, kiedy zaczynam obsesyjnie słuchać jakiejś płyty i dowiaduję się, że jej twórcy właśnie wyjechali z Polski po udanych koncertach, albo ganiam po październikowym Krakowie pijąc nalewki i nie wiedząc, że jedna z najważniejszych dla mnie (w przyszłości!) pisarek…

Czytaj więcej>

Imigracja - integracja? Dyskusja o książce Katarzyny Tubylewicz "Moraliści"

Polka, która się nie integruje

Migracja to dzisiaj pole batalii politycznej w Europie. W Polsce nie jest to problem tak istotny, imigranci są ciągle nieliczni. Mimo to i my zostaliśmy wciągnięci w debatę na ten temat, bo cała Europa o tym mówi. Chcąc nie chcąc zajmujemy w tej dyskusji jakieś stanowiska, choć większość z tych stanowisk jest słabo uzasadnionych. Wynika to na ogół z braku dostępu do informacji na temat tego, co faktycznie dzieje się na Zachodzie. Większość ludzie czerpie swoją wiedzę z filmików na Youtubie, newsów na Facebooku i innych szczątkowych, często przekręconych i niepewnych źródeł informacji.

Czytaj więcej>

moraliści
O dyskusjach, których nie ma. Polemika

Kiedy czytałam tekst Neuropkina nie mogłam wyjść ze zdumienia. Autorka jest ironiczna? Nie rozumie Szwedów? Niechętna wobec imigrantów? Uważa uchodźców za złych? Chyba czytaliśmy różne książki. Albo po prostu zbiór reportaży i wywiadów Katarzyny Tubylewicz działa na czytelnika jak test projekcyjny – każdy widzi w nim potwierdzenie swoich tez na temat kryzysu imigracyjnego, albo Polaków (w osobie autorki), albo szeroko rozumianego Zachodu (którego reprezentantem jest tutaj Szwecja).

Moraliści Katarzyny Tubylewicz są przede wszystkim opowieścią o Szwedach i Szwecji…

Czytaj więcej>

Nowa Fundlandia - Norwegia - Syberia

Alistair MacLeod, „Utracony dar słonej krwi”

Wiatr od Morza to wydawnictwo nie tylko z fantastyczną nazwą, ale i z zestawem książek absolutnie niedzisiejszych. Specjalizujące się w szeroko rozumianej literaturze anglojęzycznej, brytyjskiej i kanadyjskiej, choć jest też autorka irlandzka (AnneEnright). Z kolei w gronie opublikowanych przez Wiatr od Morza zwycięzców Bookera z odległej przeszłości znalazła się powieść-laureatka z 1970 roku, czyli “Wybrany”…

Czytaj więcej>

Kroniki czasu zwyczajnego. Podróż na Nową Fundlandię

Nie podróżuję dużo. Jeżeli już, to są to wyprawy po Polsce. Świat poznaję przez literaturę. To książki zapewniają mi swobodę w wyborze kierunku. Nie muszę się obawiać o stan karty kredytowej, nie potrzebuję się pakować, gorączkowo planować lotów itd. Za pośrednictwem papieru wracam do swoich ulubionych miejsc i ludzi, których poznałem.

Od paru lat z Michaelem…

Czytaj więcej>

Lodowa baśń. Tarjei Vesaas, „Pałac lodowy”

Wszystko rozgrywa się w mroźnej, momentami przerażającej, ale niewątpliwie pięknej scenerii zimowej Norwegii.  Między dwiema dziewczynkami zawiązuje się relacja, która tylko na pierwszy rzut oka wydaje się prosta. To przyjaźń z tajemnicami, niepokojami i niedopowiedzeniami. „Pałac lodowy” opowiada historię przyjaźni, która dopiero co się rozpoczęła i na samym początku została przerwana.

Czytaj więcej>

Sy­be­ria cze­skim okiem. „Sta­cja Taj­ga” i „Dro­ga do Bu­gul­my”

Syberia rozległa, mroźna kraina, która stanowi ważny element literatury różnych narodów, zagościła także w literaturze naszych południowych sąsiadów. Dziś chciałbym opowiedzieć o dwóch książkach w których jest ona obecna – Stacji Tajga Petry Hůlovej i Drodze do Bugulmy Jáchyma Topola.

Duch powieści jest duchem złożoności. Każda powieść mówi czytelnikowi: „rzeczy są bardziej…

Czytaj więcej> 

W świecie równoległym. O nieistniejącej ekranizacji

Wreszcie jest. Lata oczekiwania bez większych nadziei, że ktoś sięgnie po to arcydzieło, by stworzyć na jego podstawie serial (wszak ogrom materii wyklucza ramy jednego filmu). Potem niedowierzanie, że jednak się to dzieje. I nerwowe śledzenie wieści z planu. Czy dobrze oddadzą ducha powieści? Czy aktorzy podołają?

„Się doczekałem się”, jakby powiedział Benedykt Gierosławski.

Czytaj więcej> 

Wyprawy

historia...

Nie tylko Potop. Wojny Szwecji 1611-1721

Fascynujące jest obcowanie z książkami, które rozbijają skorupę historycznej wiedzy, jaką nasiąkamy przez lata obcowania z rodzimym systemem edukacji. „Dynastia wojowników” rzuca więcej światła na tych tajemniczych Szwedów, którzy nagle pojawiają się w polskiej historii wraz z Potopem, tylko po to, by ich w pole wywodzili Zagłoba z Kmicicem i Wołodyjowskim, a potem równie szybko z tejże historii znikają.

W trakcie lektury uwierała z początku informacja, że autor nie korzystał w szerokim zakresie ze źródeł polskich (a także rosyjskich). No jakże to – pomyślałem – pisać o wojnach inflanckich, Potopie bez polskich źródeł?!

Czytaj więcej>

Zapomniany wiking

Początki Islandii to nie tylko piękna historia walki z przeciwnościami i trudami przyrody. To historia wolnych ludzi, uciekających przed prześladowaniami politycznymi w Norwegii. Oddolnie i z mozołem budowanej wspólnoty, nienarzuconej nikomu państwowości, ani religii.

Pierwsze stałe osadnictwo na Islandii datujemy na ok. 874 rok naszej ery. Za pierwszego stałego osadnika uznaje się obecnie Ingólfura (Ingolfa) Arnarssonona, założyciela osady, znanej dzisiaj jako Reykjavik.

Kraina wolnych i równych w rozwijała się w naturalny i harmonijny sposób. W 930 roku powołane do życia zostało Zgromadzenie Ogólne (Althing).

Czytaj więcej>

Zagadka z przeszłości. Bea Uusma, „Ekspedycja. Historia mojej miłości”

Maj 2017 roku. Finisaż wystawy „Superorganizm. Awangarda i doświadczenie przyrody” w Muzeum Sztuki ms2 w Łodzi. Oglądam eksponaty w fascynujący sposób pokazujące wpływ człowieka na naturę i natury na człowieka. Odkrycia naukowe i przyrodnicze przeplatają się z rozwojem awangardy na przełomie XIX i XX wieku, industrializacja wpływa na krajobraz. Oto ekspansja człowieka przekracza kolejne granice. Jak superorganizm ludzkość rozrasta się, eksploruje i rozprzestrzenia po całym globie. Wydaje się, że granice poznania są niezmierzone. Wśród licznych instalacji i eksponatów – są tu pierwsze filmy, ryciny Darwina, obrazy, rzeźby, fotografie – moją uwagę przykuwają dwa niezwykłe zdjęcia. Historia ich powstania jest fascynująca.

Czytaj więcej>

...to nie wszystko

I jak tu poznać Islandię? Śledzie po islandzku

Zostawić Islandię Huberta Klimko-Dobrzanieckiego należy do tych książek, które więcej obiecują, niż dają. Choć może wystarczyłoby spojrzenie na jej objętość, by nie dać się nabrać? Liczy przecież tylko 125 stron, więc obszernego przewodnika po Islandii nie ma się co spodziewać. Jednak chcielibyśmy przeczytać coś na jej temat, skoro już jest umieszczona w tytule, prawda? Tymczasem wcale tak wiele o Islandii się z niej nie dowiecie. Za to o autorze – sporo.

Czytaj więcej>

The Lady is a Tramp. Przygoda na Alasce

Może czasami budzicie się z myślą, by wszystko rzucić i wyjechać np. w Bieszczady albo do Indii, pasać owce lub medytować w klasztorze. Większość z nas traktuje te myśli jak rodzaj wytchnienia, które daje poczucie ulgi na chwilę, i nawet nie myśli wprowadzać ich w czyn, chyba, że mowa o urlopie – taka dwutygodniowa podróż po Indiach, albo wczasy w agroturystyce – czemu nie? Ale tak zostawić wszystko na zawsze? Niektórzy jednak, raczej nieliczni, nie dają się zbyć tak łatwo…

Czytaj więcej>

Wilki

Strach ma wielkie oczy. O „Wilkach” Adama Wajraka

Wszystko zaczęło się od historii Kazana i Wikiego –  dwóch wilków, które w latach dziewięćdziesiątych jako szczeniaki trafiły do ludzkich siedzib. Oczywiście, nie znalazły się tam z własnej woli. Jeden z nich miał nieco więcej szczęścia, bo trafił pod opiekę dobrych ludzi, drugi już niekoniecznie. Były z jednego miotu, i w dorosłości miały szczęście się spotkać. O tym jak je poznał Adam Wajrak możecie przeczytać w jego pierwszej „dorosłej” książce. Przyrodnik o swoich spotkaniach z wilkami opowiada w niej z humorem, okraszając swoje historie licznymi zdjęciami. Dzięki osobistej perspektywie i lekkiemu stylowi czytelnik nie zauważa jak i kiedy przyswoi sobie informacje na temat życia i zwyczajów wilków. To dobry sposób na rozpoczęcie swojej „wilczej przygody”.

Czytaj więcej>

Mój przyjaciel Romeo. Opowieść o niezwykłym wilku z Alaski

Teraz, kiedy poznaliście już historię Adama Wajraka i Antonii, wyobraźcie sobie, że wybieracie się na spacer z psem – ukochaną labradorką. I spotykacie wilka. Do którego wasza suczka Dakota, tak jak swego czasu Antonia, gna na łeb na szyję. Jeśli wiecie co nieco o wilkach, to pewnie uginają się pod wami kolana. Wołacie, ale Dakota nie reaguje, pędzi jak zahipnotyzowana na spotkanie z ogromnym wilkiem. Już myślicie, że jej koniec jest bliski, przecież wilk może ją rozszarpać na strzępy, jak to zwykle z psami i wilkami bywa. Ale nie. Nie dzieje się nic złego. Oba zwierzęta są do siebie nastawione przyjacielsko, „witają się”. Ki diabeł?!

Czytaj dalej>

I kto tu komu wilkiem? Nate Blakeslee, „Wilczyca”

Pierwszy raz o Wilczycy usłyszałam w programie “Wierzę w zwierzę” na antenie radia TOK FM. Dorota Sumińska, w związku z atakiem wilka (jak się potem okazało oswojonego) na człowieka, apelowała do słuchaczy, żeby spróbowali przezwyciężyć strach i stereotypy na temat wilków i żeby przeczytali tę książkę. Dodała, że to jedna z lepszych książek przyrodniczych jakie przeczytała w życiu, i najlepsza o wilkach żyjących na wolności.

Wściekłość Doroty Sumińskiej wzbudziły słowa ministra Kowalczyka o “nadmiernej wrażliwości wobec zwierząt”. Powiedział, że będzie dążył do tego, żeby wydawane były…

Czytaj więcej>

Wiatr od Bałtyku

Wiatr wolności. Nie warto bać się poezji!

W Trójmieście rozmawialiśmy z Aną Matusevic –  organizatorką projektów literackich w Instytucie Kultury Miejskiej w Gdańsku o Międzynarodowym Festiwalu Literatury Europejski Poeta Wolności, który odbył się  w marcu 2018 roku.

Skąd pomysł na nagrodę, czy Gdańsk pozazdrościł Gdyni?

O początkach EPW fantastycznie opowiada pomysłodawczyni Nagrody, Anna..

Czytaj więcej>

Przywieje ich tu północny wiatr

Przywieje latem 1956 roku. Lekarza. Studenta mechanizacji rolnictwa. Plastyka. Inżyniera. Studenta konserwatorium i muzyka – miłośnika bobrów.

Kontrabas, dwa saksofony, perkusja oraz dwa pudła wielkości trumien z rozłożonym na części wibrafonem. Pociąg relacji Poznań – Sopot. Zatłoczony mocno zresztą. W wagonie nie ma miejsc. Perkusista prosi współpasażerów, żeby się nie rozpychali, przez szacunek dla zmarłych, którzy przewożeni są w skrzyniach (!).

Czytaj więcej>

Scroll Up