Beata Siemieniako, „Reprywatyzując Polskę. Historia wielkiego przekrętu”

Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że temat reprywatyzacji będzie jednym z wiodących tematów nadchodzącej kampanii samorządowej. Tym bardziej w Warszawie, gdzie w szranki stanąć mają z ramienia Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, a z ramienia Prawa i Sprawiedliwości (czy szerzej: Zjednoczonej Prawicy): Patryk Jaki. Jeden miał być przedstawiany jako przedłużenie rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz, drugi – jako szeryf stojący po stronie lokatorów, czego dowodem są kolejne decyzje tzw. komisji reprywatyzacyjnej.

Wydawać by się mogło, że takie przedstawianie bohaterów nie nastręczy żadnych problemów nawet dyletantom mediaworkerom telewizji publicznej. Impet prac komisji jednak z czasem przygasł, a złośliwi mogliby rzec, że może mieć to związek z wyciągniętymi na wierzch związkami polityków prawicy z czymś, co moglibyśmy określić mianem biznesu reprywatyzacyjnego.

O tym właśnie biznesie pisze Beata Siemieniako, prawniczka i aktywistka związana z ruchami lokatorskimi. Z książką Siemieniako mam pewien problem. Nie wiem mianowicie, co to miała być za książka. Czy Beata Siemieniako chciała napisać esej naukowy (o czym świadczą – szczególnie w pierwszych częściach książki) liczne przypisy, w tym do popularnych podręczników akademickich, czy miała być do publicystyka trafiająca do szerszego grona odbiorców (o czym świadczy swobodniejszy język prowadzenia narracji w drugiej części)? Jakakolwiek intencja by nie kierowała autorką znajdują się w książce zwroty, które na poziomie redakcji winny zostać usunięte, jak na przykład:

Jeśli się w tym zgubiliście, nieważne – chodzi po prostu o to, że układziki urzędniczo-koleżeństwo-rodzinno-adwokackie najprawdopodobniej w Ratuszu istniały.

Reprywatyzując Polskę ma jednak kilka mocnym stron. Po pierwsze, kładzie nacisk zwraca uwagę ku lokatorom, dla których wielokrotnie decyzje reprywatyzacyjne wywracają ich życie do góry nogami. Jest to akt oskarżenia wobec państwa polskiego, które przez grzech zaniechania doprowadziło do ogromnej ilości ludzkich tragedii (w samej Warszawie liczba ta waha się między 10 a 55 tysięcy mieszkańców). Co istotne, nie ma tutaj znaczenia, czy decyzja reprywatyzacyjna była prawidłowa, czy istnieją uzasadnione podejrzenia popełnienia przestępstwa.

Wiele miejsce Siemieniako przeznacza na przedstawienie metod tzw. czyścicieli kamienic, które w skrajnych przypadkach prowadzą do zabójstwa). Jest to kolejne oskarżenie wysunięte pod adresem państwa, które skapitulowało (lub poddało walkowerem) przed wielkimi pieniędzmi.

Osobna część książki poświęcona jest przyczynom tych zaniechań na różnych szczeblach władzy i w różnych czasach. Tę część zdecydowanie mogę polecić ze względu na jej walor faktograficzny.

Ponadto, w swojej pracy Siemieniako przedstawia kilka alternatywnych sposobów rozwiązania problemu reprywatyzacji. Wiele miejsca poświęca zagadnieniom sprawiedliwego rozliczenia rozliczenie z przeszłością i nie waha się zwrócić naszej uwagi na istniejące wątpliwości:

Ogromna część nieruchomości, szacuje się, że nawet 70-80% była po wojnie zadłużona i nikt nigdy tych kamienic bądź majątków ziemskich z zadłużenia nie rozliczył.

Ponieważ sam należę do przeciwników reprywatyzacji (zarówno z powodów praktycznych, historycznych, jak i ideologicznych), analiza ta jest dla mnie przekonująca.

Last, but not least – Siemieniako, sama zaangażowana w poradnictwo prawne dla lokatorów reprywatyzowanych kamienic, wskazuje nam bohaterów: lokatorów i lokatorki, a także całe ruchy lokatorskie, których wieloletnia, oddolna i ryzykowna działalność doprowadziła w końcu do nagłośnienia – a może wkrótce zakończenia – patologii reprywatyzacyjnej.

Filip, @smootnyclown

Beata Siemieniako, Reprywatyzując Polskę. Historia wielkiego przekrętu, wydawnictwo Krytyki Politycznej