“Kobiety i nauka. One zmieniły świat” Rachel Ignotofsky

O kobietach opowiedziała także Rachel Ignotofsky, autorka opublikowanej nakładem wydawnictwa Egmont książki Kobiety i nauka. One zmieniły świat. Biogramy pięćdziesięciu naukowczyń, podobnie jak w książce Kończak, okraszone są ślicznymi ilustracjami autorstwa samej pisarki. Ignotofsky jednak nie ogranicza się do ostatnich trzech stuleci – jej zestawienie otwiera zamordowana przez chrześcijan w pierwszej połowie IV wieku Hypatia.

Jednocześnie z uwagi na fakt, że Ignotofsky zawęziła swoje zainteresowania do kobiet nauki, nie znajdziemy tutaj nastoletnich bohaterek. Siłą rzeczy część nazwisk powtarza się w jednej  i drugiej książce. Nie ma się jednak temu co dziwić, w końcu obie traktują o najbardziej sławnych (o ile to dobre słowo) kobietach w historii.

Dziś nie zdajemy sobie sprawy, ile wewnętrznego samozaparcia, ile wiary we własne umiejętności i ile wysiłku kosztowało te kobiety osiągnięcie sukcesu. Owszem, słyszymy o różnicach w zarobkach kobiet i mężczyzn, o szklanym suficie, o seksizmie i molestowaniu w pracy, a także o wielu innych co najmniej niewłaściwych praktykach. Jeszcze dziś możemy spotkać się z niewybrednymi komentarzami na temat żeńskich końcówek nazw zawodów, np. fizykochemiczka, albo architektka. Kobiety w dalszym ciągu mają utrudniony dostęp do wielu zawodów, a nawet, jak już się do niego dostaną, okazuje się, że są inaczej traktowane, niż ich koledzy po fachu.

Gdy Maria Skłodowska chciała studiować, musiała wyjechać z Krakowa do Paryża – w Krakowie nie przyjmowano na uniwersytety kobiet. Ba, nie było nawet żadnego żeńskiego gimnazjum publicznego.

Maria Skłodowska-Curie, Jane Goodall, czy Ada Lovelace to tylko niektóre z kobiet, o których możemy przeczytać zarówno u Ignatofsky, jak i Kończak. Amerykańska pisarka również nie ogranicza się do postaci półkuli zachodniej – w książce znajdziemy również badaczki z Chin i Japonii (pytanie, na ile możemy nie traktować Japonii jako kultury zachodniej zostawmy otwarte).

Wielką wartością książki są dodatkowe stronice, na których możemy przeczytać m.in. o wyposażeniu laboratorium lub umiejscowić poszczególne bohaterki na osi czasu. Ogromne wrażenie, uzmysławiające poziom dysproporcji między kobietami a mężczyznami w karierze naukowej, robią też strony poświęcone statystyce.

Czy wiecie na przykład, że w naukach społecznych odsetek kobiet w stosunku do wszystkich zatrudnionych stanowi ponad 60%? Ale już w informatyce jest to 27%, a w inżynierii – zaledwie 10%.

Jak to jednak zrobić, by pisząc o naukowczyniach, nie zostawić historii zamkniętej? Nie znamy przecież nastoletnich geniuszek, o których moglibyśmy napisać. Rachel Ignotofsky sprytnie wybrnęła z tego problemu. Na końcu książki znajdziemy kilkanaście dodatkowych nazwisk badaczek, a także cień kolejnych – kolejną badaczką możesz być właśnie Ty, mówi Ignotofsky.

Z uwagi na fakt, że Kobiety i nauka traktują o dosyć specjalistycznych dziedzinach, wydaje się, że książka może być zbyt trudna w odbiorze dla dzieci poniżej 10 roku życia. Pod koniec tomu znajdziemy na szczęście słowniczek pojęć. Drodzy rodzice, nie wstydźcie się również z niego korzystać. :)

Rachel Ignotofsky, Kobiety i nauka. One zmieniły świat, tłum. Paulina Błaszczykiewicz, wyd. Egmont, 2019

Redakcja dziękuje wydawcy za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Filip, @smootnyclown

Jeśli znajdziesz błąd w tekście, daj nam znać! Po prostu zaznacz ten fragment tekstu i wciśnij Ctrl+Enter.

Spread the love