ok 3 minut zajmie Ci przeczytanie tego tekstuMiljenko Jergović, „Drugi pocałunek Gity Danon”

Miljenko Jergović uchodzi za najciekawszego pisarza z krajów powstałych (pozostałych?) po rozpadzie Jugosławii. Po prostu. Opinia ta jest zasłużona, choć w pewnej mierze tyleż chwalebna, co obciążająca. Co jak co, ale Jugole pisać potrafili zawsze, i to książki zupełnie nieoczywiste. Kiedy w pozostałych demoludach właśnie wdrażano najnowsze kulturalne pięciolatki w ramach paktów stabilizacyjnych, tamtejsi twórcy pisali, i co ważniejsze: wydawali, takie książki jak choćby skandalizujący „Bohater na ośle” Miodraga Bulatovicia czy poetyckie w formie, ale pod wieloma względami nawet brutalniejsze utwory z „Cyrku rodzinnego” Danilo Kišaa. Żeby nie było za słodko – obaj nieoczywiści Serbowie, ich literackie i życiowe kariery są fascynującym przypisem do historii Bałkanów, w końcu zostali zmuszeni przez reżim do emigracji.

Jergović też jest emigrantem, ale już nowych czasów. Uchodźcą wojennym z Bośni, uciekinierem z Sarajewa. O pisarzach często najlepiej wiedzieć jak najmniej, ich wyglądu nie powinno się komentować zasadniczo nigdy. Ale spójrzcie na Jergovicia. Rozwiane włosy, rozwichrzona broda, jasne, świecące oczy. Czyż nie wygląda jak prorok? Tylko której z czterech wielkich bośniackich religii? Jest popem, księdzem, imamem, rabinem? Każdym z nich po trochu? A może wioskowym głupkiem, szaleńcem bożym chronionym przez społeczne tabu i dzięki immunitetowi wykrzykującym prawdę? W końcu narrator „Alkatmeru”, opowiadania najdłuższego w zbiorze, choć liczącego zaledwie piętnaście stron, w większości są to cztero-sześciostronicowe miniaturki, stwierdza w pewnej chwili: „Od dawna, od mniej więcej dwudziestu lat, nie ma w czarszii etatowego głupka, żebraka-dziwaka, więc sobie wymyślili, że ja nim będę” i następnie wchodzi w tę rolę.

Płaci za to wysoką cenę, bo nawet błaznem nie można być bezkarnie. Czy bośniacki Chorwat – Jergović oficjalnie jest także obywatelem Chorwacji, a zdobycie dokumentu to potwierdzającego gorzko opisał w eseistycznym/autotematycznym „Ojcu” – zdaje sobie sprawę ze skali ryzyka? Kieruje nim poczucie misji? Pewnie tak, ale jako takie pisanie Jergovicia składa się z szeregu paradoksów równie nieoczywistych, równie niejednorodnych jak miasto jego ciągłej tęsknoty. Stara historia każdego pogranicza w Sarajewie powtórzyła się niestety nie jako farsa.

„Drugi pocałunek Gity Danon” nie jest zbiorem oryginalnym. Teksty w nim zawarte, bo nie zawsze to opowiadania, pochodzą z kilku tomów wcześniej opublikowanych, ale w tej formie zostały wybrane i uszeregowane przez autora. I są na tyle rozmaite w tonacji, obejmują tak długi zakres czasu – od dziewiętnastowiecznej tureckiej Bośni po początek XX wieku – że nie powinny układać się w jedną całość, a jednak jakoś ma się poczucie obcowania z dziełem, no dziełkiem, skończonym. Jergović może opowiadać historie absurdalne (jak w opowiadaniu tytułowym) czy lekko kafkowskie („Męki pana Emanuela”). Może w „Smętku” igrać z atmosferą fin de siècle, ale też dosadnie opisać wojenną śmierć w „Hanumice”. Tworzy pełną grozy wizję dudniących czołgów w „Liczeniu”, ale równie mocny efekt osiąga prostszymi, niby prostszymi, środkami w „Hau”. Naprzemiennie używa prozy oszczędnej, oschłej i rozbuchanej jak bośniacka wiosna. Nie stroni od satyry („Komunista”), ale i przewrotnie używa narzędzi niemal reporterskich.

Przede wszystkim każdy objaw nostalgii kontruje uderzeniem w absolutną bezsensowność wojny i stojących za nią racji. Pisarz absolutnie nie staje się jednak sędzią, wszystkowiedzącym jurystą bez skazy. Zbyt często dominująca cechą narracji pozostaje bezradność. I mimo skrótowości opisu, często starcza mu do tego jedno zdanie, kilka słów, ma wielką umiejętność kreowania wiarygodnych historii i sugestywnych postaci. Bohaterowie opowiadań Jergovicia nigdy nie są nudni, co czasem się przytrafia postaciom z dłuższych rzeczy jego autorstwa. Więc może opowiadania z tego tomu są nawet lepsze niż jego powieści?

Adam, @naTTjuzbylo

Miljenko Jergović, Drugi pocałunek Gity Danon, Biuro Literackie 2016

4 (80%) 1 vote