Susan Sontag, „O fotografii”

Na zdjęciu widzimy małego chłopca, może mieć trzy-cztery latka. Ma czerwony t-shirt. Na starszym zdjęciu w podobnej koszulce widać jakieś rysunki i napis „mystery space riders”, być może to jakiś serial animowany, odpowiednik znanych nam Jetsonów? Chłopiec ma krótkie, granatowe spodenki, sięgające do kolan i pozostawiające na widoku chude łydki malucha. Na nóżkach ma ładne buciki na płaskiej podeszwie, na myśl przychodzą mi buty, w jakich dzieciaki grają w piłkę na hali. Jego ubranie jest całe przemoczone, chłopiec ma mokre włosy. Ten chłopiec to Alan Kurdî‎.

Susan Sontag napisała „O fotografii” w 1977 roku. W swoich esejach wychodzi od porównania malarstwa i fotografii oraz związku obu sztuk z rzeczywistością. O ile bowiem – twierdzi Sontag – postrzegamy malarstwo jako inscenizację, jako interpretację świata, o tyle przy fotografii jej stosunek do rzeczywistości jest dużo bardziej bezpośredni. Fotografia przedstawia świat taki, jakim jest, mówi Sontag, jest kolekcjonowaniem świata.

A jednak fotografia to nie tylko bierne przyjęcie świata, jakim jest. Fotografować to znaczy również fałszować, skupiać naszą uwagę na zawężonej perspektywie, to znaczy tuszować i kadrować. Chciałoby się wręcz sparafrazować de Saint-Exupéry’ego słowami „najważniejsze jest niewidoczne na zdjęciu”. A jakże proroczo w 1977 roku musiał brzmieć bon mot Sontag:

Dzisiaj wszystko istnieje po to, by znaleźć się na fotografii.

A wszystko to było pisane w czasach, gdy możliwości fotografii ograniczała klisza.

Przez cały wywód Sontag w ten sposób waha się między, gra słów, pozytywami i negatywami fotografii. Fotografia może zmienić świat, mówi, po czym przypomina nam o zdjęciach Lewisa Hine’a, fotografa National Child Labor Comitee, który na początku XX wieku fotografował dzieci, pracujące w przędzalniach i kopalniach. Jego prace doprowadziły do delegalizacji pracy nieletnich. Musimy pamiętać że były to czasy, gdy zdjęcia robiono prawie wyłącznie pozowane, choć ich ciężar emocjonalny do dziś robi wrażenie.

Innym przykładem są fotografie Roya Strykera z Farm Security Administration, który w latach wielkiej depresji fotografował wędrownych robotników i drobnych rolników. Da się tu wyczuć optymizm

w dobrze znanym w Ameryce sposobie wykorzystywania fotografii do budzenia sumień.

Alan Kurdî urodził się ok. 2012 roku w Ajn al-Arab w Syrii. Miasto znamy również z kurdyjskiej nazwy Kobane. Alan Kurdî wraz z rodziną uciekając przed wojną chciał się przedostać do Europy, a stąd dalej – do Kanady. Podróż Alana zakończyła się na Tureckiej plaży w pobliżu kurortu Bodrum. Znacie to zdjęcie.

Jednak Susan Sontag mówi nam o fotografii jeszcze jedną rzecz. Zwraca naszą uwagę na zagrożenia związane z fotografią, której domagamy się wszędzie, bez przerwy i coraz więcej. Tym zagrożeniem jest zobojętnienie.

W maju 1994 roku Kevin Carter otrzymał nagrodę Pulitzera za fotografię głodującej dziewczynki. Carter w 1993 roku poleciał do Sudanu dokumentować klęskę głodu. Na zdjęciu, zrobionym jeszcze w 1993 roku widzimy skulone dziecko tak chude, że jesteśmy w stanie policzyć jego wszystkie żebra. Ramionka tej małej dziewczynki są przeraźliwie chude, jej nogi to skóra i kości, widzimy wystające łopatki. W tle widzimy jeszcze jedno żywe stworzenie. Cierpliwy sęp poczeka, ma czas.

Co roku około jednej trzeciej wyprodukowanego na świecie jedzenia jest marnotrawiona (jest to ponad 1 miliard ton jedzenia). W samej Unii Europejskiej jest to ok. 90 milionów ton. Marnowane jedzenie to nie tylko kwestia głodu. Produkcja jedzenia, które zostaje zmarnowane to ok 8% gazów cieplarnianych emitowanych działalnością człowieka. To również nasz wpływ na zmiany klimatyczne, na susze i pogłębiające się klęski głodu w klimacie zwrotnikowym, a więc w m.in. w Afryce subsaharyjskiej, na Bliskim Wschodzie, ale również na wyżynach australijskich czy w Afryce południowej oraz Ameryce Południowej, czy Meksyku.

Dzisiaj wszystko istnieje po to, by znaleźć się na fotografii. Click To Tweet

W samej Unii Europejskiej ok 10% ludności (ponad 50 milionów osób!) w 2014 roku stać było tylko na jeden posiłek wysokiej jakości na dwa dni.

Na całym świecie głoduje ok. 800 milionów ludzi. Głód to oczywiście nie jest jedyny problem. Głód to tylko hasło, pod którym trzymamy całą gamę problemów do rozwiązania.

Fotografia może zmienić świat, pisała Susan Sontag w 1977 roku. Jeden z ostatnich raportów, a dokładnie Global Wealth Report 2017 wskazuje, że bogactwo na świecie wynosi łącznie ok 280 bilionów dolarów i jest to wynik o ponad jedną czwartą wyższy, niż wynik sprzed 10 lat, kiedy suma światowego bogactwa wynosiła ok. 220 bilionów dolarów. Jednocześnie w tym samym czasie udało się zmniejszyć głód z 845 milionów do 815 milionów ludzi. Nowy raport Oxfam stwierdza, że cztery piąte bogactwa wyprodukowanego w 2017 roku trafiło do najbogatszego jednego procenta. Czterdzieści dwie najbogatsze osoby zgromadziły majątek większy, niż sumaryczny majątek biedniejszej połowy ludzkości.

Ale wróćmy do Kevina Cartera. W maju 1994 roku odbiera nagrodę Pulitzera.  Dwa miesiące po odebraniu nagrody Kevin Carter odebrał sobie życie.

previous arrow
next arrow
Slider

Filip, @smootnyclown

Susan Sontag, O fotografii, wydawnictwo Karakter