literackie postanowienia noworoczne

Z zasady jestem przeciwnikiem postanowień noworocznych. Nie postanawiam noworocznie zmiany swojego życia. Tym razem – wyjątkowo – pozwolę sobie złożyć kilka postanowień w nadziei na to, że od razu uda się tych postanowień dochować.

***

W 2017 roku przeczytałem 56 książek. O 20 pozycji mniej, niż w roku 2016. Zeszły (2016) rok był poniekąd wyjątkowy, a tak wysoki wynik był zasługą dwutygodniowej hospitalizacji i nie spodziewałem się go powtórzyć. Pierwsze postanowienie związane jest z tym, by liczba przeczytanych książek w 2018 roku wyniosła minimum 52 tytuły. Innymi słowy, narzucam sobie reżim minimum jednej książki tygodniowo. Kilkuletnie doświadczenie czytelnicze pozwala mi przypuszczać, że jest to wynik osiągalny. Chociaż…

***

…mam na półkach kilka cegiełek, które już od kilku lat czekają na swoją kolej i są cały czas spychane dalej w kolejce. Chciałbym przynajmniej część z zamieszczonych na fotografii książek przeczytać. Mam nadzieję również, że uda mi się w końcu przeczytać Wykluczonych Domosławskiego, który czeka i czeka, i nie do końca wiem, z jakich powodów. Chciałbym też w przyszłym roku przeczytać przynajmniej część z tegorocznych prezentów świątecznych (to te ostatnie cztery pozycje). 

Prawdę mówiąc, im dłużej o tym myślę, tym mniej realne jest postanowienie pierwsze.

***

Kolejne postanowienie związane jest z akcją dwóch koleżanek z twittera (a w szczególności @PoProstuAnia), a więc z akcją #czytamyautorki. Chciałbym, aby co najmniej połowa przeczytanych przeze mnie książek była napisana przez autorki. Mam już nawet jakąś wstępną listę kilku-kilkunastu pozycji na początek. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

***

Czwarte postanowienie nie jest bezpośrednio związane z doświadczeniami czytelniczymi. Chciałbym mianowicie, aby strona readlist.pl się rozwinęła do tego stopnia, że będzie waszym codziennym punktem startowym zarówno w internecie, jak i w kulturze. Chciałbym, żebyście, drodzy Czytelnicy i drogie Czytelniczki, mogli znaleźć tutaj informacje i recenzje samych wartościowych tytułów, a także, żebyście sami mogli się dzielić swoimi przemyśleniami na temat przeczytanych książek. Wierzę, że razem możemy tego dokonać.

I tego właśnie życzę sobie i Wam w 2018 roku.

Filip, @smootnyclown